What would Jesus do?
- 1
- Dodaj komentarz
Co by się stało, gdyby Piłat uniewinnił Jezusa, a posłał na śmierć Barabasza? Jaka ulga dla uczniów, triumf sprawiedliwości i zwycięstwo nad skostniałym ówczesnym klerem, który chciał zdusić odnowę duchową w zarodku. Sukces na krótką metę. Właśnie, na krótki dystans nie mogłoby być lepiej. Ale na długi…?

Często łapię się na tym, że oceniam zdarzenia codziennego życia w perspektywie krótkich faz (dni, tygodni, miesięcy, a może i kilku lat). Nie zawsze jednak może mnie to doprowadzić do sensownych konkluzji lub decyzji. Nawet wielka porażka może zyskać całkiem inną optykę, jeśli spojrzę na nią w perspektywie dekady czy dwóch. Moment czarnej rozpaczy będzie w rzeczywistości lekkim załamaniem pogody na mapie meteorologicznej całego sezonu. Sukces w ten sam sposób może być przebłyskiem słońca w trakcie beznadziejnie deszczowego lata.
Zastanawiam się, czy człowiek został stworzony do rozumienia długich trwań… Krótkie są dla niego naturalne, instynktowne, przychodzą bezwarunkowo. Długie trwania (fazy) są niezauważalne. Można je poczuć siedząc nad bezkresem oceanu i wpatrując się w pozornie falującą linię horyzontu, ale tylko przez chwilę.
Przebaczenie jest olśnieniem, kiedy nagle zwiększamy dystans do siebie i naszego krótkiego etapu. Bo cóż znaczą incydenty, kiedy Bóg patrzy od horyzontu do horyzontu. To nie tak, że On nie widzi, czy zapomina. Po prostu rzeczy zajmują należne im miejsce w obliczu przestrzeni wypełnionej sensem i spełnieniem.
Taka wolność nie zwalnia z odpowiedzialności i troski za krótkie trwanie, bo to one zostało mi dane na dziś na jutro. Słuchając wersetów o wewnętrznym zmaganiu pewnego rzymskiego namiestnika doskonale rozumiem konsekwencję krótko terminowej decyzji i wiem, że to właśnie z nich osądzi nas kiedyś ta prawda, której zostało dane dobre świadectwo za Poncjusza Piłata.
Walczymy o momenty i drgania historii, ale wpatrujemy się w to, co za horyzontem. Inaczej bylibyśmy zwykli, przemijający. A nie jesteśmy.
One Comment
s.Mirella
Styczeń 15th, 2010
at 9:29pm
Mam do Pana prośbę- w sierpniu 2009 r. w Czernej pokazywał nam Pan prezentację o Matriksie- jak go rozumieć językiem Ewangelii- właśnie obejżałamz młodzieżą Matriksa i chciałabym go teraz przełozyć na Ewangelię- czy mógłby Pan przesłać na mojego maila jakąś prezentacje o Matriksie i Ewangelii? Byłabym bardzo wdzięczna. Pozdrawiam!
s.Mirella