Soczewica i popiół, czyli o duchowości krawędziowej
- 1
- Add a Comment
Normalniejemy, gdy spojrzymy w oczy swym największym strachom. Idziemy przez życie rozpędem dumy i zapału, aż w końcu dociera do nas, że gdy “Titanic tonął, to też orkiestra grała”. Schowani w zakątku życia ściskamy palce aż bieleją w dłoniach kości i drżymy na myśl o tym, że to, co przed nami, przerasta nas poza wszelką skalę. [...]